Pandemia zmusiła większość sektorów do zmian trybu pracy z ośmiu godzin w wielkich open-space’ach – na pracę zdalną z domu. Okazało się to olbrzymim wyzwaniem, któremu trzeba było sprostać – w krótkim czasie. Jednak dla wielu możliwość odcięcia się od pracy w otwartych przestrzeniach była komfortową odmianą.

Praca w domu może się wydawać przyjemnym zamiennikiem dla klasycznych systemów. Pracownik czuje się najbardziej swobodnie, ale z perspektywy pracodawcy ważna jest również jego produktywność. Jeśli brakuje nam samodyscypliny, organizacja pracy może bywać problematyczna, zwłaszcza bez motywującego nas przełożonego. Może nam się wydawać, że mamy bardzo dużo czasu, bywa, że o ważnych zadaniach przypominamy sobie dopiero dzień przed deadlinem. Dlatego home office jest dobry tylko dla osób zdyscyplinowanych, które w czasie pracy wykonają swoje obowiązki a nie spędzą tego czas na oglądaniu Netflixa 🙂

 

Zatem, czy lepszą opcją są popularne przed pandemią open space’y?

 

Badania grupy Ipsos, przeprowadzone w grupie 10 tys. osób z 14 krajów świata pokazały, że prawie co trzecia badana osoba przyznała, że przez brak możliwości skoncentrowania się, musi kończyć wykonywanie zadań służbowych w domu. Tym sposobem pracownicy tracą średnio 86 minut w ciągu każdego dnia. Jest to aż 18% standardowego dnia pracy. Trzeba pamiętać, że mniejsza produktywność pracownika to także mniejsze wyniki finansowe firmy.
Oba rozwiązania zdają się mieć poważne wady. Istnieją jednak sposoby na połączenie ich najlepszych cech: firmy coworkingowe, które zajmują się wynajmowaniem sal dla firm oraz freelancerów.

Możemy się pochwalić byciem jedną z niewielu firm coworkingowych po tej stronie Wisły. Nasze biura mieszczą się w nowoczesnych budynkach przy ulicy Genewskiej. Niewątpliwym plusem jest wygląd i klimat budynków, które wynajmujemy. Sale, które możemy zaproponować są jasne, nieprzytłaczające, można w nich się poczuć bardzo komfortowo. Dzięki bliskości ścieżek rowerowych biegnących po Wale Miedzeszyńskim, to doskonała lokalizacja dla osób dojeżdżających do pracy rowerem lub hulajnogą.

 

Dlaczego właśnie coworking?

 

Coworking to połączenie zalet pracy w domu i w open space’ach. Co jeszcze zyskujemy? Mamy dostęp do bardzo szybkiego internetu światłowodowego. Spokój od rodziny, która często twierdzi, że praca w domu to nie praca i wykonywanie domowych obowiązków nie jest żadnym problemem, bo możesz przecież zostawić komputer włączony. Chyba każdy pracujący zdalnie to chociaż raz słyszał. Oddzielenie pracy od zacisza domowego jest dużo lepszym rozwiązaniem niż jej przenoszenie. W takiej sytuacji nigdy nie wychodzisz z pracy, nie masz czasu wolnego, bo nie zamkniesz drzwi za biurem zostawiając obowiązki za nimi. Zawsze możesz podejść do komputera służbowego i jeszcze coś poprawić.

Wiele osób tego nie dostrzega, ale komfort spędzania czasu poza pracą jest konieczny dla zdrowego podejścia do czasu wolnego i odpoczynku. Koszt wynajmu jest bardziej opłacalny niż wynajmowanie biura na własną rękę. W Tu Lubię klienci mają wszystko podane na tacy: przygotowane sale, internet, kuchnię i oczywiście bardzo dobrą kawę.

 

Zatem w czym jest lepszy wspomniany typ pracy od pracy w otwartych przestrzeniach?

 

Różnica jest tak naprawdę tylko w wielkości pomieszczeń, cała firma nie jest zamknięta w jednym biurze. Ta mała różnica zmienia jednak bardzo wiele.

Brytyjscy naukowcy z Uniwersytetu Exeter doszli do wniosków, że efektywność pracowników w systemie gabinetowym jest o 15% wyższa niż w przypadku open office.

Uczeni wyliczyli ponadto, że komfort pracy w typie gabinetowym jest o 32% wyższy. Z badań naukowców z Queensland University of Technology w Brisbane w Australii wynika, że pracownicy ściśnięci w wielkiej sali o 20 proc. częściej chorują, poprzez łatwiejsze wymienianie się wszelkimi rodzaju zarazkami.

 

Podsumowując, praca w firmie coworkingowej jest bardzo przyjemna, w Tu Lubię Coworking macie do dyspozycji dodatkowo piękny ogród, w którym spędzając czas na wygodnych pufach na świeżym powietrzu możecie słuchać śpiewu ptaków i obserwować przyjacielsko nastawione wiewiórki. Jest to jedyny nie sieciowy coworking na Saskiej Kępie, łączący serdeczność i fajną atmosferę z profesjonalizmem. Nie trzeba przekraczać Wisły, aby znaleźć wymarzone miejsce pracy.